Przeprowadziłem niedawno szczegółową analizę ruchu na stronach projektowanej i realizowanej przeze mnie witryny internetowej dla znanej w Polsce południowo-wschodniej kancelarii prawniczej. W ramach tej, dość szczegółowej, analizy wykorzystałem po raz pierwszy nowe narzędzie analityczne, czyli tzw. “mapę kliknięć” (heat map) tworzoną dla strony głównej serwisu. Graficzna reprezentacja takiej mapy została opracowana na próbie 3 300 kliknięć osób odwiedzających analizowane strony. Zrzut zamieszczam poniżej.

Taka mapa jest ciekawym narzędziem uzupełniającym kompleksową analizę ruchu na stronie, które pozwala ocenić czy zaprojektowana witryna działa zgodnie z założeniami, czy poszczególnie elementy menu “pracują” prawidłowo, oraz czy użytkownicy podejmują zakładane działania (klikają tam gdzie trzeba).
Analizowana witryna, jak się okazało po sporządzeniu końcowej mapy kliknięć (dla 3000 kliknięc), spełnia wszystkie stawiane przez nią wymagania, dotyczące użyteczności strony głównej serwisu. Przy czym jedna rzecz została w serwisie zmieniona, dzięki mapie z pierwszej już próby kliknięć (ok 500 kliknięć).
Otóż na stronie głównej, po lewej stronie u góry (pod logiem i menu górnym) znajduje się moduł z trzema zakładkami udostępniający dane teleadresowe poszczególnych oddziałów kancelarii. Treści te pierwotnie zmieniały się automatycznie po najechaniu na odpowiednią zakładkę wskaźnikiem myszy. Jednak po wstępnej analizie można było zauważyć, że użytkownicy i tak klikają zakładkę bez względu na to że treść już wcześniej zmieniła się w sposób automatyczny. Czyli, że “spodziewają się” innej reakcji witryny niż ta, która była wprowadzona początkowo.
Po drobnej korekcie, powodującej że użytkownik zwyczajowo ma kliknąć zakładkę żeby zmienić treść danych teleadresowych, okazało się w dalszej analizie kliknięć, że rozwiązanie to jest bardziej intuicyjne i taka interakcja użytkownika ze stroną jest bardziej oczekiwana przez internautów niż zmiana automatyczna.
Myślę, że można z tego wyciągnąć wniosek taki, że projektując przyjazne dla użytkowników serwisy internetowe warto pamiętać, że użytkownicy mogą czasem preferować wykonanie dodatkowej akcji (ale takiej która przyniesie oczekiwany przez nich efekt), od bycia zaskakiwanymi szybszymi, ale nieoczekiwanymi rozwiązaniami.
PS. Praca nad użytecznością witryny okazała się warta czasu i energii, o czym świadczą informacje zwrotne od klientów Kancelarii. Jedna z klientek pisze np. tak: „[...] dotarłam do Państwa za pośrednictwem Internetu, zachęcająca była dla mnie Państwa rozbudowana, ale jednocześnie czytelna strona internetowa [...]”.



