Stanąłem ostatnio przed problemem oszacowania jaki jest potencjalny rynek kursów pierwszej pomocy. Zmotywowało mnie to do poszukania wszelkich informacji i wyników badań dotyczących problemów związanych z tą kwestią. W efekcie natrafiłem na kilka materiałów godnych polecenia i nasunęło mi się kilka wniosków, które postaram się tutaj pokrótce przedstawić i zreferować.
W artykule Pelagi Szybkiej Kształcenie umiejętności z zakresu pierwszej pomocy [więcej] znajduje się krótkie omówienie stanu badań oraz projektu Ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Z badań ogólnopolskich należy wymienić raport z badania Przygotowanie społeczeństwa do udzielania pierwszej pomocy realizowanego przez OBOP w kwietniu 1997 r. [więcej] oraz powtórzonego w podobnej formie w lipcu 2003 r. jako badanie Gotowość i umiejętności Polaków w zakresie udzielania pierwszej pomocy [więcej]. Badania te były realizowane we współpracy z Wojskową Akademią Medyczną. Trzeba też wspomnieć o pojedynczym pytaniu, zadanym na ogólnopolskiej próbie respondentów przez PENTOR w kwietniu 2006 r. [więcej]. Według mojej wiedzy nie ma dostępnych raportów z bardziej aktualnych badań ogólnopolskich. Gdyby jednak takie badania się pojawiły i ktoś miałby do nich dostęp, to proszę o kontakt.
Dlaczego uczyć (się) pierwszej pomocy?
W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę, że szerokie upowszechnienie umiejętności skutecznego udzielania pierwszej pomocy mogłoby się istotnie przyczynić do obniżenia liczby ofiar wypadków. Jak podaje P. Szybka „wskaźnik śmiertelności powypadkowej w Polsce wynosi 12 zabitych na 100 wypadków, a w Europie średnio 4,5 na 100 wypadków″. Dodatkowo ten problem jest szczególnie widoczny gdy dotyczy osób młodych – jak stwierdza prof. Janusz Szymborski „w Polsce liczba zgonów powypadkowych u dzieci w wieku 0-19 lat przekracza 2000. Gdyby można było poziom umieralności powypadkowej w Polsce obniżyć do wskaźników w Szwecji, to moglibyśmy uratować ok. 1000 dzieci rocznie. Doświadczenia międzynarodowe wskazują, że tylko nastawienie na prewencję pierwotną przynosi pożądany efekt w postaci obniżenia liczby zgonów powypadkowych. Nastawienie na leczenie z pomijaniem prewencji nie daje tego efektu” [więcej]. Słusznie więc P. Szybka podkreśla jak ważne są umiejętności udzielania pierwszej pomocy przytaczając przy tym informacje, że tylko w szkołach „w ciągu roku szkolnego wypadkom ulega około 145 tysięcy uczniów.″ Inne kraje, które znacznie wcześniej dostrzegły ten problem wprowadziły systemowe rozwiązania jak np. Austria, która – jak również informuje P. Szybka – „wprowadziła pod koniec lat osiemdziesiątych powszechny system szkolenia społeczeństwa w zakresie pierwszej pomocy, zaczynając od pracujących nauczycieli, którzy w ciągu 5 lat mieli obowiązkowo ukończyć 40-godzinny kurs ratowniczy”.
Jaki jest stan wiedzy i umiejętności Polaków w udzielaniu pierwszej pomocy?
Jaki jest stan przygotowania społeczeństwa do udzielania pierwszej pomocy w Polsce pokazują badania przeprowadzone przez OBOP w 1997 i 2003 roku. Wynika z nich, że ponad połowa Polaków w wieku 15 lat i więcej (56% w 2003 r.) negatywnie ocenia swoje umiejętności udzielania pierwszej pomocy ratującej życie. Niemal wszyscy Ci (94%), którzy nie wyrażają gotowości do udzielania pierwszej pomocy jeśliby zaszła taka potrzeba (13%), czują się do tego zupełnie nieprzygotowani. Zapewne gdyby ich wiedza i umiejętności były większe wówczas nie powstrzymywaliby się od udzielania pierwszej pomocy. Tymczasem obecnie przynajmniej co dziesiąty Polak deklaruje, że nie udzieli pierwszej pomocy. Z kolei PENTOR gdy w 2006 roku zadał pytanie: Czy potrafi Pan(i) udzielić pierwszej pomocy? to prawie 15% respondentów stwierdziło, że „nie potrafi i nie zamierza się tego uczyć bo od tego są służby specjalne”.
Choć około 75% społeczeństwa uczestniczyło w jakiś szkoleniach z zakresu pierwszej pomocy to jednak zdecydowana większość (trzy piąte) stwierdza, że ich umiejętności udzielania takiej pomocy są niewystarczające. Potwierdzają to wyniki testu przeprowadzonego w ramach badania z 2003 r. w których tylko 3% badanych (!) opowiedziało poprawnie na wszystkie pięć pytań sprawdzających podstawowe wiadomości z zakresu pierwszej pomocy. Jak stwierdza P. Szybka – „wystąpiła znaczna rozbieżność między deklarowanymi a rzeczywistymi wiadomościami badanych, a jest wysoce prawdopodobne, że byłaby jeszcze większa, gdyby sprawdzono poziom umiejętności praktycznych w podtrzymywaniu podstawowych czynności życiowych”. Trudno jest ocenić na ile profesjonalnie były prowadzone szkolenia, w których respondenci brali udział, można przypuszczać, że były to najczęściej szkolenia bardzo krótkie, powierzchowne i teoretyczne, które nie wyrabiają odpowiedniego poziomu umiejętności u kursantów. Najczęściej respondenci szkolili się z pierwszej pomocy w szkołach (68%), w zakładach pracy (55%), przy okazji kursów BHP, PCK, prawa jazdy (50%), w wojsku (31%), na wyższych uczelniach (10%). Według badania PENTOR-a prawie 25% badanych sądzi, że potrafi udzielać pomocy bez specjalnego szkolenia bo zna zasady z telewizji i książek.
Jakie jest zapotrzebowanie na szkolenia z pierwszej pomocy?
W 1997 r. zadano respondentom dodatkowe pytania dotyczące potrzeby organizacji szkoleń z zakresu pierwszej pomocy. Niemal wszyscy badani (99%) stwierdzili, że istnieje potrzeba prowadzenia w szerszym zakresie niż dotychczas szkoleń z zakresu pierwszej pomocy ratującej życie (75% stwierdzało że jest to „zdecydowanie potrzebne”). Jednocześnie na pytanie czy sami respondenci uczestniczyliby sami w takich szkoleniach zdecydowana większość (75%) odpowiedziała ze chętnie (bardzo chętnie 41%, raczej chętnie 34%). Najbardziej typowy potencjalny uczestnik kursu to osoba miedzy 20 a 50 rokiem życia, mieszkająca w dużym mieście, mająca wykształcenie zasadnicze zawodowe lub wyższe i posiadająca prawo jazdy. Co też ważne ponad połowa z osób, które w swojej własnej ocenie nie potrafią udzielać pomocy (wg badania PENTOR-a) zamierza poznać zasady udzielania pierwszej pomocy. Wyniki te dają nadzieję, że jest szansa na wzrost kompetencji ratowniczych zarówno wśród osób, które czują się pewnie w udzielaniu pierwszej pomocy jak i nabycie nowych umiejętności przez osoby nie mające dotąd żadnych doświadczeń tego typu. Pozwala to też sądzić, że rynek kursów pierwszej pomocy zdecydowanie jeszcze nie jest nasycony, szczególnie jeśli chodzi o kursy prowadzone na wysokim poziomie uczące oprócz wiedzy teoretycznej także umiejętności praktycznych.

