Kiedy zapoznawałem się z materiałami archiwalnymi dotyczącymi ZHP w II RP byłem zaskoczony faktem jak szybko w ZHP rosła świadomość konieczności opierania decyzji władz harcerskich na „twardych danych” – analizach, liczbach, badaniach wewnętrznych. I to wszystko przy możliwościach zupełnie nieporównywalnych z dzisiejszymi.
